Kategorie w wizytówce Google: jak wybrać główną i ile dodatkowych ma sens
Kategorie wizytówki Google to ustawienie, które mówi wyszukiwarce, czym firma jest, i najmocniej ze wszystkiego wpływa na to, na jakie zapytania się pokazujesz. Ten materiał jest dla właściciela lokalnej firmy, który chce dobrać kategorię główną i dodatkowe świadomie, a nie z listy na oślep. Pokazuję, jak podejrzeć kategorie konkurencji, gdzie leży granica przy dodatkowych, jak bezpiecznie je zmienić i co obserwować po zmianie. Granicę dla dodatkowych ustawiam na 3 do 5 pozycji.
- Kategoria główna waży najwięcej z całej wizytówki Google.
- Zwykle trzy do pięciu kategorii dodatkowych wystarcza, więcej rozmywa temat.
- Kategorie konkurencji z trójki podejrzysz bez płatnych narzędzi.
- Zmiana kategorii głównej uruchamia ponowną ocenę, więc rób ją świadomie.
- Polskie tłumaczenia kategorii bywają mylące, sprawdzaj sens, nie nazwę.
- Po zmianie kategorii obserwuj wyświetlenia i pozycje przez czternaście dni.
Spis treści:
- Do czego Google używa kategorii
- Kategoria główna: jedna decyzja
- Jak sprawdzić kategorie konkurencji
- Kategorie dodatkowe: pokrycie a rozmycie
- Polskie nietrafione tłumaczenia
- Kategoria a usługi i atrybuty
- Zmiana kategorii na żywej wizytówce
- Firmy łączące dwie działalności
- Gdy właściwej kategorii nie ma
- Test po zmianie: czternaście dni
Do czego Google używa kategorii i dlaczego to najmocniejsze pojedyncze ustawienie
Google używa kategorii, żeby zrozumieć, czym firma jest, i dopasować ją do zapytań o daną usługę. To najmocniejsze pojedyncze ustawienie w całej wizytówce, bo decyduje, na jakie frazy w ogóle masz szansę się pokazać. Zła kategoria podcina wszystko powyżej: nawet dobre opinie i zdjęcia nie pomogą, jeśli firma jest zaszufladkowana nie tam, gdzie trzeba.
Kategoria działa inaczej niż słowa w opisie czy nazwie. Opisu Google używa słabo, kategorii mocno, bo to twarda etykieta, a nie luźny tekst. Dlatego wybór kategorii to pierwsza rzecz, którą warto przemyśleć, i pierwsza, którą sprawdza się w audycie. Cały fundament ustawień rozkłada checklista optymalizacji wizytówki, tu wchodzimy głębiej w same kategorie.
Kategorie wizytówki Google dzielą się na główną i dodatkowe. Główna niesie największą wagę, dodatkowe rozszerzają zakres. W kolejnych sekcjach po kolei: jak wybrać główną, ile dodać dodatkowych i jak to wszystko zmienić bez ryzyka.
Kategoria główna: jedna decyzja, która ustawia cały profil
Kategoria główna to jedna decyzja, która ustawia cały profil, bo mówi Google, czym firma jest przede wszystkim. Wybierz ją pod zapytanie, na które chcesz trafiać najczęściej, a nie pod najszerszy możliwy termin. Jedna trafna kategoria główna Google traktuje poważniej niż pięć przypadkowych, które mieszają Cię z inną branżą.
Zacznij od pytania, z czym najczęściej dzwonią klienci, i dobierz kategorię, która najlepiej temu odpowiada. Jeśli wahasz się między szeroką a wąską, wybierz tę bliższą realnej głównej usłudze. Warsztat, który przede wszystkim robi mechanikę, ustawia mechanikę jako główną, nawet jeśli przy okazji wymienia opony.
Nie zmieniaj kategorii głównej pod chwilowy trend ani pod jedną kampanię. To ustawienie fundamentalne, więc traktuj je jak fundament: raz, dobrze, na dłużej. Częste przestawianie głównej dezorientuje Google i rozjeżdża pozycje. Jeśli nie masz pewności, która kategoria jest główna, wypisz trzy zapytania, z którymi klienci dzwonią najczęściej, i wybierz kategorię, która pokrywa dwa z tych trzech. To prostsze niż analizowanie całej listy od góry do dołu.
Jak sprawdzić, jakich kategorii używa konkurencja z pierwszej trójki
Kategorie firm z pierwszej trójki sprawdzisz bez płatnych narzędzi, bo główna kategoria wyświetla się publicznie pod nazwą firmy w wynikach i na wizytówce. Wpisz swoją główną frazę, otwórz profile trzech liderów i zobacz, jaką kategorię główną mają ustawioną. To najszybszy sposób, żeby sprawdzić, co pasuje do zapytania.
Porównaj kilku liderów, nie jednego. Jeśli cała trójka ma tę samą kategorię główną, to mocny sygnał, że to ona pasuje do tej frazy. Jeśli różnią się, popatrz, który najbardziej przypomina Twoją firmę, i od niego zacznij. Nie kopiuj w ciemno, bo lider może mieć inny profil usług niż Ty.
To nie jest ściąga do przepisania, tylko podpowiedź kierunku. Kategoria konkurenta mówi, jak on rozumie swoją firmę, a nie jak Ty masz rozumieć swoją. Traktuj podgląd jako punkt odniesienia, nie jako gotową odpowiedź.
Kategorie dodatkowe: gdzie leży granica między pokryciem a rozmyciem
Kategorie dodatkowe rozszerzają zakres o realnie świadczone usługi, ale granica opłacalności leży zwykle na trzech do pięciu pozycjach. Powyżej zaczyna się rozmycie: firma z dziesięcioma luźno powiązanymi kategoriami wygląda na przypadkową i słabiej dopasowuje się do zapytań głównych. Dodawaj tylko te, które faktycznie wykonujesz.
Zasada jest prosta: pokrycie tak, rozmycie nie. Serwis klimatyzacji przy warsztacie to sensowna dodatkowa, wypożyczalnia rowerów już nie. Każda kategoria, przy której się wahasz, jest kandydatką do usunięcia. Lepiej mieć cztery spójne niż dziewięć, z których połowa jest naciągana.
Kategorie dodatkowe nie zastępują usług. Jeśli chcesz pokryć wąską specjalizację, której nie ma jako kategoria, opisz ją w usługach, zamiast dokładać kolejną luźną kategorię. O tym, co robi kategoria, a co usługi, jest osobna sekcja niżej. W razie wątpliwości policz kategorie: jeśli masz więcej niż pięć, przejrzyj je i usuń te, których nie wykonałeś w ostatnim kwartale. Krótsza, prawdziwa lista działa lepiej niż długa i naciągana.
Kategorie polskie i ich nietrafione tłumaczenia
Część polskich nazw kategorii to nietrafione tłumaczenia z angielskiego, przez co brzmią inaczej, niż znaczą. Dlatego wybieraj kategorię po jej sensie i po tym, jakie firmy ją mają, a nie po samej polskiej nazwie. Zdarza się, że dwie podobnie brzmiące kategorie odpowiadają dwóm różnym rodzajom firm.
Jak to sprawdzić w praktyce? Zanim wybierzesz kategorię o niejasnej nazwie, zobacz, jakie firmy już ją mają, wpisując odpowiednie zapytanie i podglądając wyniki. Jeśli pod daną kategorią widzisz firmy inne niż Twoja, to znak, że nazwa myli i trzeba szukać dalej. Pojęcia z tego obszaru zbiera słownik lokalnego SEO.
Nie sugeruj się wyłącznie tym, że nazwa zawiera słowo z Twojej branży. Liczy się, do czego kategoria realnie prowadzi w wynikach. Trafna, choć inaczej nazwana kategoria bije dosłownie brzmiącą, ale przypisaną innym firmom.
Kategoria a usługi i atrybuty: co robi co
Kategoria, usługi i atrybuty to trzy różne warstwy, które łatwo pomylić. Kategoria mówi, czym firma jest, usługi opisują, co konkretnie robi, a atrybuty dodają szczegóły, jakie jest. Mylenie ich kończy się upychaniem wszystkiego w kategorie, zamiast rozłożyć informacje tam, gdzie działają. Poniższa tabela to porządkuje.
| Element | Co określa | Główna rola |
|---|---|---|
| Kategoria | Czym firma jest | Dopasowanie do zapytań, pozycja |
| Usługi | Co firma robi | Pokrycie fraz szczegółowych |
| Atrybuty | Jaka firma jest | Filtry i szczegóły w panelu |
W praktyce to znaczy: wąską specjalizację pokrywaj usługami, cechy typu płatność kartą oznaczaj atrybutami, a kategorii używaj oszczędnie i trafnie. Atrybuty i inne pojęcia definiuje słownik lokalnego SEO. Dobrze rozłożone trzy warstwy dają pełny obraz firmy bez rozmywania kategorii.
Sprawdź swoje kategorie w audycie wizytówki
Zmiana kategorii na żywej wizytówce: ryzyko i procedura
Zmiana kategorii wizytówki na żywym profilu jest bezpieczna, jeśli robisz ją świadomie i po jednej. Ryzyko polega na tym, że zmiana kategorii głównej uruchamia ponowną ocenę firmy, więc pozycje mogą się przez chwilę wahać. Dodatkowej można dodać lub usunąć spokojniej, bo waży mniej. Poniżej bezpieczna kolejność.
- Dzień 1: zanotuj obecne kategorie i średnią pozycję na główne frazy, żeby mieć punkt odniesienia.
- Dzień 1: zmień jedną rzecz naraz, najpierw dodatkowe, a główną tylko gdy jesteś pewny.
- Dni 2 do 14: obserwuj wyświetlenia i pozycje, nie wprowadzając kolejnych zmian.
- Po 14 dniach: jeśli trend jest gorszy, wróć do poprzedniej kategorii; jeśli lepszy, zostaw.
Nie zmieniaj kilku kategorii naraz, bo nie będziesz wiedzieć, co zadziałało. Jedna zmiana, okno obserwacji, wniosek. Taka dyscyplina chroni przed przypadkowym pogorszeniem, którego potem nie umiesz cofnąć.
Kategorie dla firm łączących dwie działalności
Firma łącząca dwie działalności, na przykład fryzjer i kosmetyczka pod jednym adresem, staje przed pytaniem, którą uczynić główną. Zasada: główną robisz tę, z której masz więcej przychodu albo na którą chcesz mocniej trafiać, a drugą dodajesz jako dodatkową. Nie da się być głównie jednym i głównie drugim naraz.
Jeśli obie działalności są równie ważne i realnie różne, rozważ, czy to nie są dwie osobne firmy. Osobną wizytówkę zakłada się jednak tylko, gdy to faktycznie odrębne przedsiębiorstwa, a nie sztuczka na dwie kategorie główne. Dwie wizytówki pod tym samym adresem i szyldem grożą uznaniem za duplikat.
Dla firm usługowych bez lokalu decyzja wygląda podobnie, choć dochodzi kwestia adresu i obszaru, którą rozkłada wpis o wizytówce bez adresu. Kategorię główną i tak wybierasz według głównej usługi, nie według tego, że dojeżdżasz.
Co zrobić, gdy właściwej kategorii po prostu nie ma
Gdy właściwej kategorii nie ma, wybierz najbliższą sensownie pasującą, a resztę zakresu opisz w usługach i w treści profilu. Google nie ma kategorii na każdą niszę, więc czasem trzeba przybliżyć. To normalne i nie szkodzi, o ile kategoria jest bliska, a nie z zupełnie innej bajki.
Nie próbuj załatać braku kategorii przez naciąganą nazwę firmy. Dopisywanie usługi do nazwy, żeby Google zrozumiał specjalizację, łamie zasady i grozi zawieszeniem. Brakującą niszę pokrywasz usługami z opisami, nie sztuczkami w nazwie.
Jeśli kategoria, której brakuje, jest naprawdę istotna dla Twojej branży, warto zgłosić jej propozycję przez formularz sugestii Google. Nie licz jednak na szybki efekt. Do tego czasu najbliższa trafna kategoria plus dobre usługi załatwiają sprawę wystarczająco. Zanim uznasz, że kategorii nie ma, przejrzyj listę uważnie, bo bywają nazwane inaczej, niż się spodziewasz. Część firm rezygnuje z szukania za wcześnie i ląduje w zbyt szerokiej kategorii.
Test po zmianie: co obserwować przez czternaście dni
Po zmianie kategorii przez czternaście dni obserwujesz kilka wskaźników, żeby wiedzieć, czy zmiana pomogła. Nie oceniaj po jednym dniu, bo Google potrzebuje czasu na ponowną ocenę. Poniżej co śledzić i kiedy, żeby wyciągnąć trafny wniosek zamiast reagować na szum.
- Dni 1 do 3: sprawdź tylko, czy kategoria zapisała się poprawnie i wizytówka działa.
- Dni 4 do 7: obserwuj wyświetlenia w statystykach, jeszcze bez wniosków o pozycjach.
- Dni 8 do 14: porównaj pozycje na główne frazy z punktem odniesienia sprzed zmiany.
- Po 14 dniach: zdecyduj: trend lepszy zostaje, gorszy cofasz do poprzedniej kategorii.
Wynik czytaj jako trend, nie jako pojedynczy pomiar. Jeden słabszy dzień nic nie znaczy, dwa tygodnie gorszej średniej owszem. Taka obserwacja zamienia zmianę kategorii z ruchu w ciemno w decyzję opartą na danych.
Najczęstsze pytania
Ile kategorii dodatkowych powinna mieć wizytówka?
Zwykle od trzech do pięciu, ale liczy się realny zakres usług, nie okrągła liczba. Dodawaj tylko te, które faktycznie świadczysz, bo każda przypadkowa rozmywa temat i miesza firmę z inną branżą. Dziesięć luźno powiązanych kategorii szkodzi bardziej, niż pomaga. Lepiej jedna trafna główna i kilka spójnych dodatkowych.
Czy zmiana kategorii resetuje pozycje?
Nie resetuje ich do zera, ale uruchamia ponowną ocenę firmy, więc pozycje mogą się przez chwilę wahać. Zmiana kategorii głównej działa mocniej niż dodatkowej, bo zmienia to, czym firma jest dla Google. Efekt widać zwykle w ciągu dwóch tygodni. Jeśli zmiana była trafna, pozycje się poprawiają, a nie pogarszają.
Jak sprawdzić kategorię konkurenta?
Kategorię firmy z trójki podejrzysz bez płatnych narzędzi, bo główna kategoria wyświetla się pod nazwą firmy w wynikach i na wizytówce. Możesz też porównać kilku liderów na swoją frazę i zobaczyć, co mają wspólnego. To nie jest ściąga do skopiowania, tylko podpowiedź, jaka kategoria pasuje do zapytania.
Co zrobić, gdy w Polsce brakuje właściwej kategorii?
Wybierz najbliższą sensownie pasującą, a resztę zakresu opisz w usługach i w treści profilu. Google nie ma kategorii na każdą niszę, więc czasem trzeba przybliżyć. Nie wymyślaj kategorii przez naciąganą nazwę firmy, bo to grozi zawieszeniem. Brakującą specjalizację lepiej pokryć usługami niż wciskać do złej kategorii.
Czy kategoria dodatkowa może zaszkodzić?
Tak, jeśli dodasz kategorię, której nie obsługujesz, albo zbyt wiele luźno powiązanych. Rozmywają wtedy temat firmy i osłabiają dopasowanie do zapytań głównych. Dodatkowa kategoria pomaga tylko, gdy realnie świadczysz daną usługę. W razie wątpliwości usuń tę, przy której się wahasz, bo mniej, ale trafnie, działa lepiej.
O autorze: tekst przygotował zespół Podbij Mapę na podstawie doboru kategorii w wizytówkach lokalnych firm. Opisane zasady i procedura zmiany pochodzą z realnej pracy z profilami, nie z materiałów pomocy Google.
Sprawdź widoczność swojej wizytówki
Darmowy audyt profilu Google — ocena i lista konkretnych napraw. Bez karty.
Zrób darmowy audyt Załóż konto